
Nike Roshe Run, Kaishi czy Tanjun - który model wybrać?
Marka Nike często lubi wzorować się na swoich własnych projektach, czego konsekwencją jest sytuacja, w której na sklepowych półkach spotykamy podobne do siebie modele. Co niektórym osobom z pewnością może to sprawić problem w wyborze odpowiedniej pary, ale podobno od przybytku głowa nie boli, więc dziś przyjrzymy się trzem lifestylowym braciom z oregońskiego koncernu: Roshe Run, Kaishi oraz Tanjun.
Nike Roshe Run

Nike Roshe nie bez powodu znalazły się jako pierwsze w tym zestawieniu. To właśnie ten model jest najstarszy z całej trójki. Buty ujrzały światło dzienne w 2012 roku, czyli stosunkowo niedawno, uwzględniając ogromną popularność, które "Rożki" zdobyły od chwili pojawienia się na rynku. Za ich stworzenie odpowiedzialny jest Dylan Raasch, który w 2010 roku miał przygotować coś wyjątkowego na sezon jesienny 2011. Projektant zaprezentował wtedy pierwowzór modelu Roshe. Niestety jego propozycja nie przypadła do gustu marketingowcom, handlowcom ani pracownikom działu obsługi firmy Nike. Nie zaniechał jednak projektu i pracował nad nim w wolnych chwilach, dzięki czemu po niemalże dwóch latach wysiłku buty Roshe zostały przedstawione światu.

Nike Roshe Run są dostępne w przeróżnych wariantach kolorystycznych - także z ciekawymi printami w kwiatki
Zamysłem Dylana Raascha było stworzenie uniwersalnego obuwia o charakterze lifestylowym. Projektant skupił się przede wszystkim na zapewnieniu odpowiedniej amortyzacji, wsparcia dla pięty oraz stabilności stopy. Przewiewna cholewka i miękka wyściółka sprawia, że model Roshe bez problemu można założyć na gołą stopę. Buty posiadają amortyzujące wykończenie, dzięki czemu obszar kostki jest bezpieczny. Ciekawe podejście zastosowano także w przypadku podeszwy, ponieważ jej konstrukcja została zaplanowana tak, by to środkowa część była miejscem najbardziej amortyzującym. Zadbano oczywiście też o wytrzymałość i przyczepność. Podeszwa wykonana została z phylonowej pianki, którą stworzony poprzez podgrzanie pianki EVA. Ciekawostka: w kwietniu zeszłego roku Nike zmienił nazwę Rosherunów na Roshe One.
Nike Kaishi

W modelu Kaishi już na pierwszy rzut oka widać inspirację słynnym modelem Roshe. Też mamy tutaj do czynienia z cholewką z tekstylnej siateczki i grubą piankową podeszwą. Kaishi może idealnie uzupełnić każdą streetwearową stylizację. To buty cechujące się lekkością, wygodą i dobrą stabilizacją stopy. W odróżnieniu od modelu Roshe projektanci zdecydowali się tutaj na zastosowanie dodatkowych paneli bocznych oraz stabilizator wokół kostki.

Tak jak w przypadku Rożków, również Kaishi występują w cholewce z printem
Ponadto zmienił się nieco design podeszwy oraz wygląd bieżnika. Zostały tylko charakterystyczne nacięcia w podeszwie, które sprawiają, że buty są bardziej elastyczne i zapewniają większą swobodę ruchu. Nowością jest pewnego rodzaju wgłębienie w zewnętrznej części podeszwy, co w połączeniu z bocznymi panelami i ogólnym wzornictwem modelu niektórym kojarzyć się może odrobinę z Air Maxami. Nike postanowił nieco odświeżyc model Kaishi i wypuścił wersję oznaczoną numerkiem "2.0". Pisaliśmy o nich tutaj.
Nike Tanjun

Ze względu na to, że model Roshe okazał się strzałem w dziesiątkę i znacząco podniósł słupki sprzedaży w firmie Nike, odzieżowy gigant z Oregonu postanowił wprowadzać na rynek podobne modele. Najpierw pojawiły się Nike Kaishi, a potem przyszedł czas na Nike Tanjun. W tym wydaniu również nie trzeba się zbyt długo doszukiwać podobieństw, ponieważ inspiracje wzornictwem i funkcjonalnością Roshe Run widać gołym okiem. Tanjuny to także obuwie lifestylowe, które designem przywodzi na myśl buty biegowe, jednak znacznie lepiej nadaje się do spaceru po parku niż do udziału w maratonie dla biegaczy.

Również Tanjuny występują w wersji z kolorowymi printami
Cholewka z przewiewnej siateczki tekstylnej, w odróżnieniu od modelu Roshe i Kaishi, ma nieco grubszy wzór, co wprowadza mały powiew świeżości. W tej streetwearowej propozycji Nike zrezygnowało z paneli bocznych i jakichkolwiek dodatków, dlatego cholewka składa się tylko z jednego elementu. Podeszwa jest identyczna jak w modelu Kaishi, więc śmiało można stwierdzić, że jest to model wzorowany na swoich dwóch poprzednikach, w bardziej minimalistycznym wydaniu.
Trudno wybrać zwycięzcę tego bratobójczego pojedynku, bo każdy z opisywanych przez nas modeli może znaleźć swoją rzeszę fanów. Dlatego też ustawienie kolejności butów na podium zostawiamy Wam :)
Zobacz ofertę butów Nike Kaishi oraz butów Nike Tanjun w sklepie ButySportowe.pl